 |
 |
Poezja dla ciebie.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 21:01, 21 Paź 2008 Temat postu: napstryk 1 |
 |
|
fala spojrzeń
wbija się w skały
zdrapuje
mech z mojej
twarzy
śpiewa las
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
hollowed man
Gość
|
Wysłany: Wto 21:03, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
No i tu jest problem, że zahacza to o jakieś zjebane haiku. Ale dzięki - definicja dojrzeje dzięki takim próbom.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 21:38, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Mi też się teraz skojarzyło z haiku przez Ciebie, ale może formą w tym sensie, że haiku, przez to, że ma taką, a nie inną ilość sylab, wymusza na czytelniku taką rytmikę haikową. No i tutaj też taka jest, tylko dziwi mnie to, bo liczba sylab z haiku się z pewnością nie zgadza. A z resztą, ja z haiku mam tyle wspólnego, co polonista z fizyką kwantową.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
hollowed man
Gość
|
Wysłany: Wto 21:42, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Gdy mi ktoś próbuje opowiadać o haiku jako o konwencji 5-7-5 i kwalifikuje haiku jedynie wedle tej reguły, to się go zapytuję czy zna język japoński.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 21:50, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
No taaa, japońce mają swoje tajemne znaki. Ale u japońców haiku też ma jakieś reguły. Tak więc haiku polskie też musi mieć. Inaczej byłoby zwykłą miniaturą o liściach i krzakach i tym podobnych. Jeśli już ktoś zdecydował się nazwać w jakiś sposób pewien rodzaj utworów, to nie ma siły, muszą być sprecyzowane jakieś wymagania, co do tej formy. Tak sobie rozważam i myślę.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
hollowed man
Gość
|
Wysłany: Wto 21:59, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
No. I co wymyśliłaś?
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 22:17, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
No wymyśliłam to, co napisałam. Jak ktoś nazywa wiersz erekcjato, wiadomą rzeczą jest, że erekcjato ma pewne wymagania odnośnie formy, tak samo nie ma wierszy rymowanych, które nie mają rymów i limeryków, które mają dwa wersy.
Tak samo z haiku. Jeśli ktoś przełożył formę japońską na polską, trzeba wziąć pod uwagę, że ustalił polskie reguły. Inaczej wszystko, co wyszłoby spod Twojego pióra, mogłabym nazwać fraszka, limeryk, haiku, bo podoba mi się nazwa i tylko tyle. Jeżeli coś ma swoją nazwę, to musi mieć też jakieś przymioty, które do tej nazwy upoważniają.
np. kobieta. Nie nazwę mężczyzny kobietą, ponieważ ma cechy budowy męskie, które uwarunkowały jego nazwę, czyli mężczyzna.
I tu jest pytanie. Czy nazwa narzuca formę, czy forma narzuca nazwę. Wbrew pozorom, wychodzi na to, że to nie to samo.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
hollowed man
Gość
|
Wysłany: Wto 22:22, 21 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Poczytaj haiku Basho tłumaczone przez Miłosza. Poczytaj współczesne haiku amerykańskie. Może dotrze, że 5-7-5 to nie jest wymóg formalny.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Książę Półkrwi
Gość
|
Wysłany: Śro 8:31, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
hollow man napisał: |
Gdy mi ktoś próbuje opowiadać o haiku jako o konwencji 5-7-5 i kwalifikuje haiku jedynie wedle tej reguły, to się go zapytuję czy zna język japoński. |
Nie pitol i nie podpieraj się Miłoszem;
5-7-5 to klasyczny format haiku - choć
istnieją wyjątki od tej reguły - a jak ktoś
zasłania się tym, że co innego pisać po
japońsku, a co innego po polsku, to
takiego kogoś po prostu nie stać
intelektualnie na to, by zmieścić się
w siedemnastu sylabach.
O napstryku jeszcze nie mam zdania,
bo trudno go jeszcze sklasyfikować.
Być może wrócę tu, po aktualizacji definicji.
Takie haikupodobne, ale def. nie wymusza tematyki...
Ostatnio zmieniony przez Książę Półkrwi dnia Śro 8:34, 22 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
hollowed man
Gość
|
Wysłany: Śro 8:46, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Z Tobą na temat haiku nie rozmawiam, bo już raz wykazałeś, że w tym temacie jesteś wyjątkowym betonem. Ma być 5-7-5, to ma być i chuj! - takie jest Twoje zdanie. No, ale gdyby się przyjrzeć temu, co piszą na ten temat bardziej zaawansowani w sztuce haiku, to ni chuja nie podtrzymują, że ma być sztywno 5-7-5. No ale chuj - Ty się będziesz dalej przy tym upierał. No to się upieraj.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Książę Półkrwi
Gość
|
Wysłany: Śro 8:53, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Ograniczenia wzmagają płodność
- przynajmniej w poezji - a ich brak
prowadzi do degeneracji formy.
Masz przykład naszego znajomego f.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
cieniu1969
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 6420
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 18:32, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
haiku + impotencjato
no tak mi się skojarzyło
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 19:14, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Myślałam, że 5-7-5 jest sztywną regułą, ale wobec tego widzę to tak, że polskie haiku, które odbiega od tej konwencji, jest nadal haiku. Wiadomo, że jak ktoś napisze coś w konwencji 6-10-7-6-10 to będzie to dalekie od tej formy, ale też nie można popadać w paranoję - że haiku to tylko i wyłącznie 5-7-5.
Wtedy 5-8-5 to nie haiku? Tylko wobec tego, co może być argumentem, że takie przykładowe 5-8-5 jest także haiku? Nie wiem właściwie, jak się ustosunkować do tej formy.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Książę Półkrwi
Gość
|
Wysłany: Śro 20:06, 22 Paź 2008 Temat postu: |
 |
|
Pisz i 5-50-5 ale
wtedy to najwyżej błahaiku będzie.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
 |